Jak południowa Szwecja, to oczywiście Skania! Skåne, po polsku nazywana Skanią, to najbardziej wysunięty na południe region Szwecji. A to oznacza tylko jedno – dzieli nas zaledwie Morze Bałtyckie. A może raczej „łączy”? 😊 Nie wiem jak Ty, ale my mamy wrażenie, że ostatnimi laty zbliżyliśmy się do Skandynawii, szczególnie do Szwecji. Raz, że coraz częściej jako Polacy wybieramy coolcation, czyli wyjazdy w chłodniejsze miejsca, mając dość upałów czy pożarów na południu Europy. Dwa, nauczyliśmy się na urlopie nie tylko leżeć plackiem, ale wreszcie też chodzić, wędrować, korzystać z aktywności, a skandynawskie allemansrätten, czyli prawo każdego człowieka do czerpania z natury (z szacunkiem oczywiście), perfekcyjnie wpisuje się w taki styl aktywnej podróży. Trzy, powstało wiele nowych połączeń promowych między Polską a Szwecją, co sprawia, że podróż do Szwecji jest łatwiejsza i dostępniejsza. O tym, jak dostać się do Szwecji, dowiesz się na końcu – najpierw sprawdź, co warto zobaczyć na południu Szwecji i czy Skania to miejsce dla Ciebie!

Jednak, jeśli kochasz naturę, kuszą Cię skandynawskie dni na świeżym powietrzu i chcesz doładować się klimatem Północy, to – zdecydowanie – w Skanii Ci się spodoba! Oto, co warto zobaczyć w południowej Szwecji.

Zamek Hovdala – historyczne miejsce – zabytki Skanii 🏰

Zamek Hovdala to axis mundi naszej podróży po Skanii. Właśnie stąd promieniście rozchodzą się wszystkie atrakcje dookoła, o których zaraz przeczytasz. Zamek Hovdala jest świadkiem burzliwej historii, jaką przez wieki przeżywała Skania jako sporny region między Danią a Szwecją. W ogóle to bardzo ważne, aby zwiedzanie Skanii zacząć od małej lekcji historii, bo niebagatelnie wpłynęła ona na charakter regionu i atrakcje oraz zabytki, które warto zobaczyć. Zamek Hovdala w zgrabny i lekkostrawny sposób łączy historię i pamiątki przeszłości z nieskażoną, zapraszającą do aktywności przyrodą, tworząc spójne, atrakcyjne i uzupełniające się uniwersum – doskonałe dla podróżnika, który lubi nie tylko widzieć, ale też wiedzieć. Miejsce rozbudza ciekawość, jest piękne i obfituje w szlaki trekkingowe, więc polecamy zapoznać się z naszą relacją z zamku Hovdala i okolicznych wędrówek.

✦  Otwarte: teren zewnętrzny zamku jest otwarty całorocznie i darmowy. Zwiedzanie zamku i posiadłości Ehrenborgów wewnątrz, z przewodnikiem, dostępne jest od 15 kwietnia do 30 października (od wtorku – do niedzieli, od 11.00 do 17.00, w poniedziałki zwiedzanie wnętrz niedostępne).

✦  Cena: 1150 SEK / za grupę lub 115 SEK / za osobę (to w przypadku, jeśli grupa przekracza 10 osób). Wycieczki z przewodnikiem w weekendy oraz po 17.00 – dodatkowa opłata 1150 SEK / za grupę.

MultiLevel Ziplines & Klätterpark – adrenalina na świeżym powietrzu 🚡

Jejkuuu, adrenalina i wiatr we włosach? Oto właściwy adres! Tam, gdzie szwedzki polodowcowy krajobraz spotyka szwedzką kreatywność i najwyższe wymogi bezpieczeństwa, powstaje coś naprawdę wspaniałego – kraina zipeline’ów. MultiLevel Ziplines & Klätterpark to jedne z najwyżej ocenianych i najdłuższych tras tyrolkowych w całej Europie. Ostatnio takie rzeczy robiliśmy w Amazonii! Podobnie poczuliśmy się i tu – również wśród koron drzew i wśród czystej natury. A co czeka na miejscu? Aż 6 tyrolek o łącznej długości ponad 2000 metrów plus możliwość wspinaczki po drzewach – nasze „wewnętrzne dzieci” chichrają się na samo wspomnienie tej przedniej zabawy.

Tyrolki osiągają prędkość nawet 75 km/h i potrafią człowieka naprawdę rozpędzić. Kolejno mają 600 m, 310 m, 270 m, 220 m, 210 m i około 30 m długości. Rozwieszone są w odstępie 100-400 m od siebie, co wiąże się z marszem około 1,5 km łącznie. Zlokalizowane są w sielskiej, zielonej, górzystej okolicy, tak że nawet spacer dostarcza widoczków. Mało tego, prowadzi przez malowniczy las z wielkimi polodowcowymi głazami i soczyście zielonym mchem – na naszych twarzach malowało się wielkie wow. A podczas zjazdów możesz niemal dotknąć czuprynek drzew, pomachać krowie na pastwisku, trochę się przestraszyć, ale tak miło, żeby zaraz się śmiać. Zjazdy tyrolkami są zadowalająco długie, zajmujące, malowniczo przewieszone, dzięki czemu doświadczenie pozwala zanurzyć się i w naturze, i w danej chwili.

Wszystko to na terenie dziedziczonym od pokoleń, i to dosłownie, bo nie tylko niektóre drzewa sadzili dziadkowie właściciela i instruktora w jednej osobie, ale nazwę wzgórzom nadawali jego przodkowie sprzed 500 lat, jeszcze z duńskich czasów Skanii. Czuć, że właściciele szanują tę ziemię, a tyrolki zbudowali z dbałością o środowisko i dobro lasu. Wielkie wrażenie zrobiło na nas bezpieczeństwo tego parku tyrolkowo-wspinaczkowego. Jeśli kochasz zipline’y, nie zawiedziesz się, a jeśli to Twój pierwszy raz, to tym lepiej! Nigdy nie spotkaliśmy tak fachowych, cierpliwych i przyjaznych instruktorów bezpiecznego zipliningu. Wspaniała ekipa, z najlepszym możliwym sprzętem, wszystko dokładnie nam wyjaśniła, przeprowadziła szkolenie jak się bezpiecznie wpinać i wypinać z kolejnych zipline’ów, a następnie podpowiadała, co zrobić, żeby się nie obracać w trakcie jazdy i, odwrotnie, jak się obrócić w pożądany sposób, wykorzystując prawa fizyki. Co najlepsze, park zipline’ów nie jest eksploatowany do granic wytrzymałości i nastawiony na masową turystykę, ale wpuszczane jest maksymalnie 20 osób na godzinę, co sprawia, że jest to autentyczne i lokalne doświadczenie w harmonii z naturą.

Szwecję zawsze szanowaliśmy za jej inkluzywność. Można tego doświadczyć nawet tutaj, w MultiLevel Ziplines & Klätterpark, gdzie zjazdy tyrolkami przygotowano również dla osób z niepełnosprawnościami (da się bezpiecznie podwiesić wózek!), co nie jest oczywistą sprawą i jest wyjątkowe nawet w skali świata. Miło, gdy z dobrej zabawy może korzystać każdy! To jak z allemansrätten – natura jest dla każdego, a tutaj dla każdego są zipline’y. Miejsce idealne dla wszystkich, którzy chcą poczuć wiatr we włosach. To pełna adrenaliny przygoda, która nie wymaga żadnej wcześniejszej wiedzy.

✦ MultiLevel Ziplines & Klätterpark otwarty jest od 10 marca do 1 listopada, w sezonie zimowym zamknięte.

✦ Cena: od 499 SEK (dorośli), od 399 SEK (dzieci do 15 lat)

Vedema – las jak z bajek z soczyście zielonym mchem 🌲

Jeśli gdzieś mieszkają wróżki i elfy, to na pewno tutaj – w lesie Vedema. Choć w okolicy roi się od lasów (w końcu to Skania), to ten jest wyjątkowy i lepiej go nie pominąć. Dla nas jest to jeden z najpiękniejszych lasów, jakie widzieliśmy w Europie, a widzieliśmy ich pełen przekrój. Vedema wygląda jak wyjęty z bajek, obficie porośnięty fluorescencyjnie zielonym mchem. Ale nie że tylko fragmentarycznie, w małym zagajniku a na wielu, wielu hektarach. Las znajduje się na polodowcowym, pagórkowatym terenie, więc ten zadziwiający, bijący wręcz po oczach zielony mech piętrzy się na wzniesieniach dookoła. Masz wrażenie, że otacza Cię pluszowa, puszysta, mięciutka jak kocie futerko kołderka z zielonego mchu. No, nie do podrobienia jest ten tutejszy mech, a musicie wiedzieć, że nasz radar jest ustawiony, żeby „detektować” wszelkie mchy, porosty, bujne epifity, bo to nasza ukochana sceneria.

Wśród tego mszystego anturażu wyrastają gotycko smukłe sosny skandynawskie i co raz pojawiają się małe jeziorka, w których Szwedzi chętnie łowią ryby. W sierpniu i wrześniu można też spotkać bujne kępki fioletowego wrzosu. W specjalnie wyznaczonych miejscach piknikowych można zatrzymać się na przekąskę lub zrobić wypasiony piknik albo grilla. Brzmi jak przepis na idealny dzień w duchu skandynawskiego friluftsliv, czyli życia na świeżym powietrzu.

✦  Cena: za darmo, również miejsca parkingowe (mają dziki charakter).

Jaskinia krasowa Tykarpsgrottan – Ignaberga kalkbrott  🪨        

Przebywanie w outdoorze wrosło w skandynawski styl życia. Ale tym razem… zejdziemy pod ziemię. To tutaj, obok małej miejscowości Ignaberga, znajduje się jaskinia Tykarpsgrottan. Od XVIII wieku do niemal końca XIX wieku służyła jako kopalnia wapienia i miejsce pracy lokalnej ludności. Nie jest więc to jaskinia sensu stricte, bo została wykuta pracą ludzkich rąk, które kilofami żłobiły tunele i wydobywały wapień, głównie pod zaprawę murarską.

Wnętrze „jaskini” przenosi nas 80 mln lat wstecz, kiedy to teren ten leżał pod ciepłym, płytkim i tętniącym życiem morzem kredowym. Ślady możesz zobaczyć w postaci skamieniałości, które zachowały się w ścianach kopalni i nie raz można na nie natrafić niczym na stempel z przeszłości. W Tykarpsgrottan panuje całoroczna stabilna temperatura 8°C. Latem może zaskoczyć, więc warto zabrać ze sobą kurtkę. W zimie może kusić szansą na ogrzanie się, ale to się nie uda, bo… staje się wówczas domem dla tysięcy nietoperzy! Od października do maja to ich królestwo, w którym praktykują hygge i hibernują się zanim ponownie wylegną na powierzchnię. Dolina Hovdalaån to jedno z najbogatszych w gatunki siedlisk nietoperzy w kraju, gdzie żyje 18 z 19 gatunków występujących w Szwecji. W sezonie zwiedzanie jaskini to dobry pomysł, jeśli zastanawiasz się, co robić w Skanii, gdy pada deszcz.

Tykarpsgrottan mieści się pośrodku „niczego” – dookoła lasy, łąki, pastwiska. Wydawałoby się więc, że nie jest to znana i popularna atrakcja. Okazuje się jednak przeciwnie. Wszystko dzięki temu, że nagrywano w niej wiele klasyków szwedzkiego kina, m.in. „Ronja, córka zbójnika” na podstawie książki Astrid Lindgren. Do dziś w kopalni pozostały niektóre filmowe dekoracje. Miejsce można wynająć na ślub czy urodziny, co w takim półmroku osiąganym dzięki światłu latarenek może wyglądać mistycznie. Ja chętnie odbyłabym tu sesję jogi! Klimat miejsca sprzyja też wydarzeniom jak Halloween czy jarmark świąteczny, co jest możliwe przez to, że nietoperze zimują głębiej w labiryntach kopalni, a wydarzenia są krótkie, limitowane i oddzielone strefą od nietoperzy.

Gdy już wrócimy na powierzchnię, możemy ponasycać się typowymi czerwonymi szwedzkimi budynkami z drewna i zrobić w kawiarni fikę, czyli przerwę na kawę, ciacho, najlepiej w towarzystwie ulubionych ludzi! A potem można spalić kalorie na szlaku, i to nie byle jakim.

✦ Jaskinia Tykarpsgrottan czynna jest od 2 maja do 30 września. Zwiedzanie wyłącznie z przewodnikiem. Wycieczka trwa około 35-45 minut, do wyboru język szwedzki lub angielski. W zimie zamknięte, aby nie przeszkadzać w hibernacji nietoperzy.

✦  Cena: 160 SEK (dorośli), 140 SEK (seniorzy 65+), 60 SEK (dzieci 4-12 lat), za darmo (dzieci do 3 lat).

Malowniczy szlak z Brönnestads Kyrka do Biblioteksruinen 🥾

Szlak jest częścią wielokilometrowego systemu pieszych szlaków Hovdala Naturområde, które obficie opisaliśmy tutaj. My rekomendujemy w okolicy zrobić przynajmniej tę przyjemną i malowniczą wędrówkę. Przygotowaliśmy dla Ciebie autorski fragment. Nie przegap zejścia nad rzekę (przy punkcie 3 z linku obok: chwilowe zejście wąską ścieżką w krzaki w lewo, będzie tam nawet słupek z oznaczeniem szlaku). Ten zakątek to jeden z naszych ulubionych momentów. W noclegu mówiono nam, że ta część rezerwatu prezentuje się dżunglowo-amazońsko. No więc musieliśmy porównać, bo w południowej Szwecji wydawało nam się to co najmniej zaskakujące!

Zboczyliśmy na chwilę z trasy i… faktycznie – epifity, bujna, nieco zakręcona zieleń, szumiący potok z kamieniami porośniętymi mchem – może nie jest to dosłownie „amazoński” klimat, ale na pewno przypomina nam nasze najdroższe miejsca w Andach w centralnej Kolumbii, w niektórych walijskich i angielskich jakże rzadkich lasach atlantyckich i bujnej Maderze. Naprawdę tożsamy widok i aura! Poczułam się w tym dokładnie punkcie, jakbym odnalazła swoje smultronstället 🍓, czyli „miejsce, gdzie rosną poziomki”. To prawdziwie szwedzkie sformułowanie niekoniecznie trzeba odczytywać jako sekretną polanę z dzikimi owocami, której istnienie zdradzisz tylko wybranym (psst, jak my Tobie!), ale można głębiej – jako miejsce wyjątkowo przyjemne, dające beztroskę, wolność i poczucie spokoju. I tego Ci życzę, znalezienia w Skanii swojego własnego „miejsca, gdzie rosną poziomki”…

Również dalej szlak nie zawodzi, bo zaskakuje olbrzymami na trasie. To głazy, które zostawił po sobie lądolód. Wyglądają jakby uśpione zaklęciem skandynawskiej wróżki, w którą wstąpił chochlik. Później docieramy do ruin „biblioteki”, a więc do miejsca, które okazuje się wcale biblioteką nie być, choć tak jest nazywane, ale o tym pisaliśmy w podlinkowanym już wcześniej tekście. Z ruin możesz dokonać odwrotu, ale żeby było ciekawiej, to inną ścieżką. Poprowadzi Cię ona przez urocze mostki i wzdłuż wartkich strumyków, a także przy stawie Hammarmölledammen. To 6-kilometrowy szlak, który sprawi, że zrobi Ci się miło na serduchu i, po prostu, pozachwycasz się czystą przyrodą.

✦  Szlaki są oczywiście darmowe i dostępne przez cały rok. W końcu mamy tu allemansrätten!

Brönne Islandshästar – konie islandzkie w Skanii – jazda konno w Szwecji 🐎

Na początku trasy, którą serdecznie rekomendowaliśmy powyżej, mieści się piękna stadnina koni Brönne Islandshästar. Składa się z koni islandzkich, o które dba się tutaj z należytą uwagą. Miejscówka jest też idylliczna: przeuroczy dom właścicieli, ładny wybieg dla koni ze stawem i dorodna stajnia, budynki oczywiście w kolorze czerwieni faluńskiej. Konie doskonale sobie radzą w terenie i mają zróżnicowane charaktery (no, oczywiste! niech mi tylko ktoś powie, że zwierzęta nie mają charakteru, to zrugam skandynawską witką brzozową), tak że do każdego jeźdźca i jego doświadczenia może zostać dopasowany odpowiedni konik. Wycieczki konne prowadzą przez liściaste lasy bukowe i brzozowe, iglaste lasy jodłowe, wzdłuż strumienia i jeziora, po wiejskich drogach i ścieżkach w pagórkowatym terenie, oferując piękne widoki. No, to co? Iiii-haaaa.

✦  Wycieczki konno odbywają się od marca do grudnia.

✦  Cena: od 750 SEK za 2h.

szwecja wycieczka konno szlaki konne w skanii

Zamek Wanås Konst i instalacje artystyczne w parku rzeźb 🏺

Wanås Konst (Wanås Slott / Wanås Konst) to miejsce, które wyłamuje się ze sztywnych ram. Dlatego niełatwo przychodzi opisać, czym dokładnie jest, a jeszcze trudniej wyobrazić sobie jego charakter przed przyjazdem. Jednak spróbujemy to nakreślić, bo naturalnie każdy przecież chciałby wiedzieć, dokąd się wybiera. Tu jednak nie jest to jednoznaczne ani oczywiste, ale przesądza o magnetycznym uroku tego miejsca.

Okej, to wyobraźmy sobie: tak jak skanseny są muzeami budownictwa ludowego na powietrzu, tak zamek Wanås jest czymś w rodzaju muzeum sztuki nowoczesnej na powietrzu. W przestronnym lesie bukowym umieszczone są instalacje artystyczne (czasem rzeźby, czasem niewielkie, ale wymowne budowle, czasem… dźwięki, czasem gry światłem), które tworzone są przez światowej klasy artystów. Na stałe na drzewach lub wśród nich znajduje się około 80 instalacji, ale co rusz pojawiają się dodatkowe, nowe, tymczasowe dzieła sztuki. Dlatego spacer tutaj rzadko bywa taki sam. Każdego roku wyselekcjonowani artyści z całego świata są zapraszani do stworzenia tymczasowych dzieł w ramach tego wyjątkowego krajobrazu, a co roku jedno lub więcej z nich trafia do stałej kolekcji.

Przed zwiedzaniem Wanås niezbyt wiedziałam, czego się tu spodziewać. Zastanawiałam się: czy dzika skandynawska natura, już domyślnie piękna potrzebuje dodatków? Miejsce bardzo mnie zaskoczyło, oczywiście na plus, a instalacje artystyczne i rzeźby okazały się nie być zbędnym blichtrem, tylko współgrać z naturą – raz bardziej sugestywnie, a raz subtelniej i bardziej tajemniczo, dając dużo pola do interpretacji. Niektóre instalacje przełamują tabu, inne poruszają czułe struny i psychologię (ba, naturę) człowieka. Rzeczywiście czuć, że to miejsce, które pyta, kwestionuje, zaprasza do zastanowienia się. A przede wszystkim jest to rozległy las i park do przyjemnego spacerowania.

No dobra, to czemu miejsce nazywa się zamkiem? Otóż na terenie rozległych włości, i to tuż na wejściu, faktycznie ujawnia się zamek, jego piękna bryła jest widoczna dla zwiedzających, ale niedostępna. Wszystko dlatego, że… wciąż jest zamieszkany! Rodzina, która w nim rezyduje, od pokoleń związana była z tym miejscem. Trochę sobie o nim opowiedzmy!

szwecja skania najciekawsze atrakcje co warto zobaczyc w skanii

Wiemy, że jest park rzeźb i sztuki, ale oprócz tego zastaniemy kilka budynków, zresztą bardzo zgrabnych i powabnych. Z zachwytem patrzy się na materiał, z którego zostały wykonane, bo z lokalnych, polodowcowych kamieni i z drewna, a więc tego, co było dostępne w krajobrazie. Podstawa i cokoły budynków, podobnie jak i na niedalekim zamku Hovdala, przypominają stracciatellę (no, wzrokiem schrupałam!) albo lastryko / terazzo. O ile więc sztuka ma tu nowoczesny wymiar, to budynki mają długą historię. Niektóre z nich wyglądają jak wyjęte ze swoich czasów, inne skrzętnie łączą tradycyjny wygląd z dzisiejszymi rozwiązaniami (np. panoramiczne szyby). Dziś zamienione na przestrzenie wystawowe, warsztatowe i edukujące o historii majątku oraz na serwującą dobrą kuchnię kawiarnię i przesuper sklep z gustownymi przedmiotami, kiedyś były magazynami, stodołami lub stajniami.

Zamek Wanås, jak to zamki na południu Szwecji, nie uniknął kul i ognia. I tędy przetaczały się wojska duńskie, jak i szwedzkie, które zacięcie ze sobą walczyły, szczególnie w XVI i XVII wieku. Wanås, początkowo leżąc na terytorium Danii, został spalony przez Szwedów. Na szczęście już w 1556 roku został odbudowany, przybierając w dużej mierze formę rozpoznawalną dzisiaj. Nazwa miejsca wciąż jednak brzmi dość duńsko, bo bierze się od starszej, duńskiej nazwy posiadłości – Vannås. Nazwa to połączenie staronordyjskich słów „woda” i „wzgórze”, bowiem najwcześniejsza wzmianka o tej lokacji to „Watnaas”. A wzgórz i wody oczywiście tu nie brakuje!

Jeszcze kilka słów o instalacjach artystycznych, których doświadczysz w obrębie tej zabytkowej posiadłości. My zdecydowanie polecamy spacer z przewodnikiem, bo diametralnie rozszerzają oni perspektywę na miejsce i poszczególne instalacje. W soboty i niedziele o 13.30 startują wycieczki z przewodnikiem (są już wliczone w cenę biletu). Poza tymi dniami rekomendujemy po prostu napisać z prośbą o prywatnego przewodnika (dodatkowo płatne).

Jedna ze stałych instalacji została wykonana przez polskiego artystę i profesora ASP w Warszawie, Mirosława Bałkę. My na pewno zapamiętamy drzewo, z którym można zagrać melodię, bo zawieszono na nim interaktywną instalację, która działa jak wielki instrument muzyczny. Możesz tu stworzyć własną, unikalną kompozycję. Ponadto domek, który jest wyciskającą łzy historią o pewnym pożegnaniu oraz dźwięki dobiegające z lasu, które wołają znienacka „mama…, tata…” i sprawiają, że się obracasz. Mogą być trudne, jeśli ktoś akurat przeżywa żałobę po bliskich. Ale budzą emocje, zazwyczaj te, z którymi kojarzymy naszych bliskich. Jest też wzruszająca instalacja Yoko Ono, która przygotowała aleję jabłonek z życzeniami. Każdy może zawiesić na gałęzi karteczkę ze swoim życzeniem, niektóre z nich są naprawdę ciekawe. Co roku, wraz z milionem życzeń z innych drzew na świecie, wędrują do pomnika świetlnego Imagine Peace Tower w Reykjavíku w Islandii, który jest trybutem Yoko dla Johna. Jest to rodzaj studni, która przechowuje „życzenia całego świata”, z której wystrzeliwuje snop światła. Świeci się od 9 października, w dniu urodzin Lennona, a gaśnie 8 grudnia, kiedy został zastrzelony, a także w kilka innych dni w roku. Tak więc instalacja Yoko w Wanås ma połączenie z inną instalacją, setki kilometrów dalej.

Wanås Konst kryje się pośród gęstych lasów, wśród ciszy, nie domagając się poklasku. Jednak swoim podejściem do sztuki ten poklask i uznanie znalazło, czym ugruntowało swoją pozycję jako wiodące międzynarodowe centrum sztuki współczesnej. To miejsce nie tylko dla adeptów sztuki, studentów ASP, ale również dla rodzin, które wybierają się na zwiedzanie Szwecji z dziećmi i osób, które doceniają inne, ciekawe atrakcje.

✦  Cena: 180 SEK (dorośli), 160 SEK (seniorzy i studenci), za darmo (dzieci i młodzież do 19 lat)

Południowa Skania – noclegi – gdzie spać w Szwecji?

Rallarhustruns Hotel & Bistro – rustykalno-butikowy nocleg w Lunnahöja

Jadąc po ciemku, Rallarhustruns wydawał się na końcu świata. Właściciel wie o tym i jest bardzo dostępny i pomocny przez cały czas. Rano, wraz ze światłem dnia, okazało się, że po prostu jesteśmy otoczeni naturą i wśród drzew, a do wszystkich atrakcji, do których się wybieraliśmy, jest rzut beretem. Pokoje, każdy z prywatną łazienką, mieszczą się w dwóch drewnianych, długich pawilonach, które dawniej służyły jako budynki mieszczącej się tu stacji kolejowej, a następnie podczas letnich obozów. Zostały skrupulatnie odrestaurowane i doprowadzone do świetnego standardu z butikowo-rustykalnym charakterem. Jest miękkie, otulające, wygodne łóżko, dobry prysznic z gorącą wodą, idealny po szlakach czy ziplinie. Światło w pokojach jest ciepłe i tworzy przytulną atmosferę. Do dyspozycji mamy również całodobowy pokój wspólny z aneksem kuchennym (jeśli chcesz gotować na własną rękę), kawą, herbatą i kanapą do posiedzenia lub integracji.

Zwieńczeniem przytulności i rozkosznie leniwego spędzania czasu, a zarazem punktem centralnym całego kompleksu jest restauracja. Tutaj hygge spotyka się z allemansrätten i inspiracjami francuskim bistro, bo Rallarhustruns jest doskonałą, klimatyczną bazą wypadową na okoliczne szlaki, jeziora i historyczne spacery po zamkach i ich ogrodach. W restauracji gotują z uczuciem, używając lokalnych przysmaków, rzemieślniczych i organicznych produktów, a właściciele dopasowują potrawy do nawet najbardziej restrykcyjnych diet na życzenie. Wszystko w duchu ekologii i zrównoważonego rozwoju. Jedzenie jest nie tylko smaczne, ale przytulność wnętrza sprawia, że chce się tam siedzieć i siedzieć, eksplorować kolejne dania, wzmacniając w ten sposób siły na kolejne wycieczki. Bistro czynne jest tylko w piątki i soboty od 17.00 do 21.00, a także w czwartki, które są tu dniem pizzy, bo wtedy, między 18.00 a 21.00 włączony jest piec opalany drewnem. Większe grupy mogą też śmiało zadzwonić i zapytać o specjalne otwarcie kuchni. Z kolei dla gości noclegu codziennie serwowane są tutaj wliczone już w cenę śniadania, bardzo smaczne. Miejsce tworzone z pasją przez przemiłą parę, Fridę i Martina.

Statt Hotel – elegancki nocleg w Hässleholm

W samym sercu miasteczka Hässleholm mieści się elegancka czerwona bryła hotelu Statt, który przypomina budynki z filmów Wesa Andersona. W takim retro stylu jest tutejsza winda oraz restauracja z barem. W końcu hotel pochodzi z 1914 roku! Pokoje z łazienkami są za to nowoczesne. Łącznie jest ich tu 93, a każdy inaczej urządzony. Hotelowa restauracja i bar pełnią funkcję nieoficjalnego salonu towarzyskiego całego Hässleholm, gdzie mieszkańcy i podróżni spotykają się na lampkę wina lub lokalne specjały. Menu restauracji jest wysublimowane, przemyca również lokalne, sezonowe produkty i pozwala delektować się i cieszyć wytwornym klimatem bohemy. Na miejscu serwowane są również śniadania, w formie – a jakże – szwedzkiego stołu, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie i na pewno się naje. Hotel znajduje się dosłownie 100 m od stacji kolejowej Hässleholm, skąd rozjeżdżają się pociągi w pięciu różnych kierunkach, więc to świetny wybór szczególnie dla niezmotoryzowanych.

Jak dojechać do Szwecji?

  1. Prom Polsca (Gdańsk – Karlshamn) + własny samochód lub wynajem auta w Polsce. (Pamiętaj o dopłacie za auto i za fotel lub kabinę, jeśli chcesz wygodnie spać). Głównie nocne połączenia.
  2. Prom Polsca (Świnoujście – Ystad lub Świnoujście – Trelleborg) + własny samochód lub wynajem auta w Polsce. Są połączenia dzienne.
  3. Lot do Malmo + wynajem auta w Malmo albo przemieszczanie się pociągami.
  4. Lot do Kopenhagi + wynajem auta w Kopenhadze. (Pozwoli połączyć podróż po Szwecji z Danią. Pamiętaj, że paliwo w Szwecji jest znacznie tańsze, tankuj więc możliwie w Szwecji. Weź pod uwagę, że przemieszczenie się z Danii do Szwecji kosztuje (most (szw.) Öresundsbron / (dun.) Øresundsbron to koszt ok. 500 zł w dwie strony lub prom Oresundslinjen z Helsingør do Helsingborg to cena ok. 300 zł w dwie strony). Jeśli lot do Kopenhagi i auto będą tańsze niż w Szwecji, może być to dobra opcja).
Trasa podróży po Skanii – plan zwiedzania południowej Szwecji 🗺️

A na koniec niespodzianka! Przykładowa trasa i plan zwiedzania tej części Skanii dzień po dniu.

Mamy nadzieję, że nasz plan zwiedzania Skanii pomoże Ci w podróży na własną rękę. Południowa Szwecja skrywa wiele perełek: wiekowe zabytki oraz atrakcje przyrodnicze jak gęste lasy, jeziora, trasy piesze i cały arsenał aktywności na świeżym powietrzu. Wędrówki, zipliny, wycieczki konne, biwakowanie, kąpiele w jeziorach – to wszystko już na Ciebie czeka. Baw się dobrze!

Udało nam się wnieść coś nowego do Twoich planów i podróżniczej wyobraźni? Będzie nam ogromnie miło, jeśli postawisz nam kawę. To dla nas sygnał, że w dobie AI nadal warto tworzyć bloga podróżniczego z miejscami sprawdzonymi na ludzkiej skórze. AI nie tylko nie potrafi policzyć liter w słowie „truskawka”, ale też nigdy nie wpadło do kanału w Wenecji (yeep, that’s me). Każda kawa to paliwo, aby dalej tworzyć darmowe treści z drogi. Dla podróżników – od podróżników.

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Wizyta jest efektem projektu BRIDGE w ramach Programu Interreg South Baltic (2021–2027). Odbyliśmy ją w ramach współpracy reklamowej, współfinansowanej przez Interreg South Baltic ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Treść materiałów przedstawia nasze subiektywne wrażenia i nie odzwierciedla oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej ani Wspólnego Sekretariatu Programu Interreg South Baltic.

Do zobaczenia w świecie i w mediach społecznościowych, Dzicy Podróżnicy! 🍀

Szwecja

A Ty co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *