Co warto wiedzieć przed wyjazdem? Ciekawostki z Dominikany

Dominikana to fascynujący kraj na Karaibach! Jakie ciekawostki skrywa i co warto wiedzieć przed wyjazdem? Mówi się, że co kraj to obyczaj i oczywiście jest w tym dużo prawdy. Im bardziej odległy kraj, tym obyczaje mogą wydawać się bardziej zaskakujące. Odkąd dwa miesiące temu przyjechaliśmy do Dominikany z biletem w jedną stronę, mieliśmy okazję poznać wielu Dominikańczyków i doświadczyć ich codziennego życia. Niektóre zaobserwowane rzeczy były dla nas pewnym zaskoczeniem, a dla miejscowych… zupełnie zwyczajne.

Dominikana – ciekawostki prosto z karaibskiego kraju

  • Stworzyliśmy listę 25 rzeczy w Dominikanie, które nas zaskoczyły, a dla Dominikańczyków były oczywiście zupełnie naturalne.
  • Zwyczaje na drodze, kuchnia, ceny w sklepach, broń palna, a nawet wizyta u fryzjera. Zobaczcie, co w Dominikanie może sprawić, że zrobicie wielkie oczy!

1. Ludzie z maczetami na ulicach – ciekawostki z Dominikany

Zupełnie naturalne jest to, że na ulicach mija się ludzi z wielkimi ostrymi maczetami w dłoni. Ale spokojnie, to nie pseudokibice piłki nożnej! Tutaj maczeta jest podstawowym narzędziem do pracy, bo używa się jej do odcinania kiści bananów, prac w ogrodzie i otwierania kokosów.

2. Baseball w każdym parku – Dominikana i jej ciekawostki

Jak już jesteśmy przy piłce nożnej, to w Dominikanie jest ona sportem dużo mniej popularnym niż siatkówka, koszykówka, a zwłaszcza baseball! Na boiskach, w parkach, nad rzeką, a nawet na kawałku zieleni przy autostradzie królują miotacze i pałkarze.

3. Mango bywa odpadem

Ten owoc, uchodzący w Europie za luksusowy, w Dominikanie, w trakcie sezonu, jest tak powszechny, że staje się uciążliwy. Wszyscy, którzy mają drzewo mango w ogródku, zbierają i zjadają owoce, następnie resztę próbują sprzedać. Ale że rynek jest nimi zasypany, pozostałą część wyrzucają do kosza. Mango zupełnie jak suche liście jest zagrabiane, bo zasłania trawnik.

4. Babcia gotuje i sama je co innego – Dominikana – ciekawostki

Ten niuans kulturowy zaskoczył nas szczególnie. W Dominikanie wiele rodzin jest wielopokoleniowych. Często dla wszystkich domowników gotuje babcia, która następnie… odmawia jedzenia przy jednym stole tego, co przyrządziła dla całej rodziny. Gotuje dla siebie coś innego i je przy osobnym stoliku. Jest to rozumiane jako tradycyjny wyraz szacunku dla rodziny.

5. Mycie warzyw i owoców w occie – Dominikana – co warto wiedzieć przed wyjazdem?

Kupiliście na targu dorodną sałatę? To macie problem, a przynajmniej kupę roboty. Sałata może być skażona bakteriami z wody lub rąk ludzi, przez które przechodziła, a zwłaszcza szczególnie groźną amebą wywołującą ciężką chorobę układu pokarmowego – amebozę (pełzakowicę). Dlatego taką sałatę (i inne warzywa jedzone na surowo) należy porządnie umyć i wymoczyć w roztworze wody z octem. W restauracjach sałatę podaje się obficie skropioną sosem winegret, aby uniknąć właśnie zakażenia amebozą.

6. Chłodny obiad w jadłodajni – Dominikana – co warto wiedzieć?

W lokalnych restauracjach, nazywanych tu comedor, można dostać pożywny posiłek w dobrej cenie (ok. 15 zł za danie obiadowe). Nie zdziwcie się jednak, kiedy potrawa zostanie podana w temperaturze pokojowej. Bardzo często ugotowanego w porze obiadowej kurczaka, wieprzowinę w sosie i ryż, serwuje się przez resztę dnia i już więcej nie podgrzewa.

7. Prysznice z zimną wodą

Tradycyjnie w dominikańskich domach nie podgrzewa się również wody w prysznicach. Prysznic z gorącą wodą to dość ekskluzywna opcja spotykana w hotelach dla obcokrajowców lub mieszkaniach na wynajem w większych miastach. Jednak nie ma co popadać w panikę, zimna woda w Dominikanie jest tak naprawdę letnia i taki prysznic, kiedy dookoła jest blisko 30 st. C, wcale nie musi być gorący.

8. Pralki nie są automatyczne

W dominikańskich domach pranie to prawdziwy rytuał, bo półautomatyczne pralki wymagają obecności i działania człowieka. Komory są dwie, do prania i do wirowania osobno. Pralka nie podgrzewa wody, więc zimną wodę wlewa się do komory prania za pomocą gumowego węża, dodaje detergent i ustawia czas prania na maksymalnie 15 minut. Po upływie tego czasu sprawdza się czy pranie jest już czyste, a jeśli nie, to ustawia się kolejne 15 minut. Kiedy uznamy, że wszystko błyszczy i pachnie, to wymieniamy wodę i płuczemy. Na koniec przenosimy ubrania do wirowania. Dominikańczycy mówią, że nie wyobrażają sobie korzystania z automatycznej pralki, bo tam nad niczym nie ma się kontroli!

9. Czteroosobowa rodzina na jednym motocyklu – Dominikana i jej ciekawostki

Jednoślady to codzienny i podstawowy środek transportu w Dominikanie. Cztery osoby na pokładzie to wbrew pozorom nie tak rzadki widok! Nawet nam zdarzyło się korzystać z moto-taksówki (nazywanej motoconcho), czyli zwykłego motocyklu z kierowcą, na którego załadowaliśmy się my dwoje, dwa plecaki turystyczne i jeszcze dwa zwykłe plecaki!

10 . Samochody bez drzwi lub maski

Dominikana to bardzo zmotoryzowany kraj, praktycznie każda rodzina ma motocykl lub samochód. Co ciekawe nie funkcjonują tutaj obowiązkowe przeglądy techniczne. W związku z tym można tu spotkać pojazdy w najróżniejszym stanie. Niektóre można nazwać stanem rozkładu… Brak drzwi kierowcy? Nienaprawiony po wypadku przód? Zjedzony przez rdzę tył? Nikogo nie zaskakuje, ważne, że jedzie!

11. Jazda na pace lub w otwartych drzwiach

To również coś normalnego i powszechnie akceptowanego. Widzieliśmy pick-up z sześcioma osobami na pace, które piły piwko i grillowały w trakcie jazdy. Jechaliśmy busem, w którym przy braku wolnych miejsc dodatkowi pasażerowie stawali w otwartych drzwiach i trzymali się dachu. Jakby tego było mało, tymi pasażerami byli… policjanci.

12. Paliwo na stacjach ma jednakową cenę – co warto wiedzieć przed wyjazdem do Dominikany?

Nie ważne czy to mały dystrybutor na wsi czy duża stacja sieci amerykańskiej czy brytyjsko-holenderskiego koncernu. Wszędzie cena jest taka sama. Przez pierwsze dni uważnie obserwowaliśmy stacje benzynowe w poszukiwaniu najtańszej sieci, jednak śladów konkurencji ceną nie odnotowaliśmy. W cenie jest też nalewanie paliwa przez obsługę stacji.

13. Wulkanizacja z dojazdem – Dominikana, ciekawostki

Zamykając temat motoryzacji, musimy wspomnieć o naprawie opon. Warsztatów zajmujących się wulkanizacją jest sporo, ale my gumę złapaliśmy w sobotę wieczorem w trakcie Wielkanocy… Jakie było nasze zaskoczenie, kiedy nasz wybawca nadjechał na motorze z własnoręcznie zrobioną butlą ze sprężonym powietrzem i narzędziami, a następnie przy noclegu pod miastem załatał nam oponę za… 12 zł. W ogóle dowozi się tu motorami bardzo dużo rzeczy. Można również zamówić przez telefon np. dowóz 9-litrowych butli z wodą pitną, co bardzo ułatwia życie.

14. Portier ze strzelbą

W Dominikanie legalnie można nosić na ulicach długą broń. To zjawisko, do którego szczególnie trudno było nam się przyzwyczaić, bo nie wszyscy mijani na ulicy właściciele shotgun’ów budzili nasze zaufanie. Normalnym jest, że przed np. przychodnią, siedzi na krzesełku starszy Pan z palcem na spuście długiej broni i z uśmiechem mówi „dzień dobry”. Musimy podkreślić, że ani razu nie widzieliśmy użycia takiej broni, ani związanej z nią groźnej sytuacji.

15. Prawie nikt nie pali papierosów – ciekawostki o Dominikanie

W Dominikanie pali jedynie 9% społeczeństwa, co bardzo nas ucieszyło. Nic tak nie psuje pobytu na plaży czy na szlaku turystycznym jak kłęby papierosowego dymu… za to my sami, choć nie palimy, skusiliśmy się na miejscowe cygaro, a właściwie cygaretkę, która była dla nas wystarczająco mocna. Dominikańskie cygara należą do najlepszych na świecie, zaraz po kubańskich.

16. Warsztaty samochodowe, fryzjerzy i bar

Bez względu na to czy idziesz naprawić samochód, czy obciąć włosy, w większości lokali usługowych znajduje się również bar, gdzie można się napić piwa lub rumu, a nawet coś zjeść. Samochód jest naprawiany albo partner strzyżony, a Ty siedzisz sobie z drinkiem przy barze! Należy dodać, że piwo jest dość marne, ale za to rum jest wyborny! Niestety eksportuje się go bardzo mało, bo… ponad 90% produkcji wypijają sami Dominikańczycy.

17. Barber nie wysuszy Ci włosów

Salonów fryzjerskich jest tu mnóstwo i co ciekawe jakość usług jest powtarzalna i bardzo wysoka. Usługi w Dominikanie są bardzo tanie, a więc wizyta u barbera z masażem twarzy balsamem kosztuje 40 zł. Co ciekawe upalna pogoda i najprawdopodobniej struktura włosów miejscowych sprawia, że nie potrzebują suszenia włosów. No cóż, moje mokre, przylizane balsamem do twarzy, europejskie włosy nie zrobiły furory w nowej fryzurze do czasu własnoręcznego wysuszenia ich w domu.

18. Pakowacz w supermarkecie

Są za to stanowiska i usługi, których nie oczekiwaliśmy, a nam się objawiły. W supermarkecie dodatkowy pracownik przejmuje skanowane zakupy od kasjera i pakuje je starannie. To jeszcze mieściło się w granicach naszej wyobraźni, jednak szczęka nam opadła kiedy „Pan Pakowacz” spytał, gdzie mamy zaparkowany samochód, żeby odnieść nasze zakupy do bagażnika. Z lekkim zakłopotaniem podziękowaliśmy, chociaż większość klientów z takiej propozycji korzystała. Ogólnie w Dominikanie praca jest bardzo tania, a produkty i maszyny bardzo drogie. W związku z tym wiele prac wykonywanych jest ręcznie. Nie zdziwcie się więc, jeśli zamiast dwóch pracowników z dwiema kosiarkami, przy autostradzie zobaczycie 20 pracowników z kosami w rękach.

19. Bardzo drogie produkty importowane

W Dominikanie istnieją wysokie podatki na produkty importowane. W związku z tym takie rzeczy jak amerykańskie płatki śniadaniowe, niemieckie piwo (za minimum 20 zł) czy włoski parmezan i Nutella osiągają w supermarketach absurdalne ceny. Wielu mieszkańców Dominikany pochodzących z Włoch raz na jakiś czas dostaje od rodziny z Europy paczkę z jedzeniem. Uwierzcie, taniej jest nadać Nutellę i parmezan kurierem z Włoch niż kupić je w Dominikanie. Podobnie ma się sprawa z małym AGD – przychodzi w paczce zakupione w USA.

20. Platany to nowe ziemniaczki – Dominikana – ciekawostki

To, co lokalne, jest tanie. Należą do nich platany, które rosną w Dominikanie w olbrzymich ilościach i są podstawą tutejszej diety. Nie tylko znaczą mniej więcej tyle, co dla Polaków ziemniaki, ale są również przyrządzane w zadziwiająco podobny sposób. Ugotowane w osolonej wodzie smakują bardzo podobnie do ziemniaków. Można je również smażyć w całości lub w plastrach, robi się z nich smażone placki (tostones), a nawet… pod dodaniu masła powstaje purée, nazywane tutaj mangú.

21. Kawałek plastiku w kąpielówkach – co warto wiedzieć przed wyjazdem do Dominikany?

Niestety to najsmutniejsze oblicze Dominikany. Jednorazowy plastik, siatki z marketów, butelki, puszki kończą bardzo często na ulicy lub dzikich wysypiskach. Stamtąd dość prosta droga do rzek, które w miastach są bardzo zanieczyszczone. Rzeki wpadają do oceanu, a że silny wiatr i fale kierują się w kierunku lądu, to jest wiele miejsc, w których plaża usiana jest plastikiem. Zdarza się, że w tej lazurowej wodzie po przejściu fali przywrze do pleców plastikowa torebka, a w kąpielówkach zaplącze się kawałek plastiku. Wielki smutek!

22. Ulice nie dla pieszych – Dominikana – co warto wiedzieć?

Na ulicach brakuje nie tylko śmietników, ale również chodników. Jeśli są, to często urywają się niespodziewanie, zmuszając do spaceru szosą. Przejścia dla pieszych to również zjawisko rzadkie i spotykane wyłącznie w centrach miast. Ulice są wypełnione motocyklami, a miejscowi jeżdżą dużo, bardzo szybko, bez kasków i często bez świateł nawet w nocy. „Bezpieczeństwo” zapewnia im klakson, którego używają, namiętnie oznaczając swoją przestrzeń. Jeśli jesteś dziewczyną, to możesz być pewna, że dosłownie w każdym mijającym Cię o metr motorze uruchomisz tryb popisowej jazdy na tylnym kole. To bardzo zmotoryzowany kraj!

23. Publiczne okazywanie podniecenia  

Dominikańczycy są bardzo bezpośredni i spontaniczni, również jeśli chodzi o seksualność. Ich „romantyczna” ekspresja jest bardzo infantylna i żywiołowa, co nie raz nas porządnie rozbawiło. Nie jest rzadkością, kiedy na widok kobiety, elegancko ubrany, dojrzały Pan z samochodu zaczyna krzyczeć przez otwarte okno: „Blondynko! (lub Brunetko!), Chudziutka! (lub Grubiutka!), och, jesteś cudowna!”, nie mogąc usiedzieć w fotelu i głośno przy tym wzdychając.

24. Hotele miłości na godziny – ciekawostki, Dominikana

Z tą sferą życia Dominikańczyków wiążą się również cabañas, czyli hotele miłości na godziny. Są one bardzo powszechne i korzystają z nich zarówno niewierni kochankowie, studenci bez własnego lokum, jak i pary chcące spędzić w ten sposób np. Walentynki. Można je rozpoznać po pretensjonalnych nazwach jak „Posejdon”, „Mundo del Amor”, „Paraiso” i słowie Cabaña w nazwie. To zjawisko społeczne, o którym można opowiadać wiele. Tak czy inaczej są to powszechne i społecznie akceptowane lokale, z których codziennie korzystają tysiące gości.

25. Wielkanoc to wielka impreza

Dominikana to kraj katolicki, w którym celebruje się pełen Wielki Tydzień. Być może to kwestia upalnej pogody i plaż, być może usposobienia Dominikańczyków, ale to święto jest tu obchodzone zupełnie inaczej niż u w Polsce. Są oczywiście elementy kościelne i procesje, ale Semana Santa, to przede wszystkim… olbrzymia miejska impreza. Tłumy ludzi na ulicach, zajęte wszystkie hotele, głośna muzyka, alkohol i dzikie tańce do późnej nocy – tak, to w związku ze zmartwychwstaniem Jezusa.

Celebrujmy różnorodność świata, bo to piękna sprawa!

Które ciekawostki o Dominikanie najbardziej przykuły Twoją uwagę? Pomimo tak wielu zaskoczeń, łagodne i towarzyskie usposobienie Dominikańczyków sprawia, że wszelkie bariery kulturowe są bardzo łatwo przełamywane. To kraj wesołych i bardzo przyjaznych ludzi, więc tym łatwiej w większości opisanych sytuacji było nam się odnaleźć i skwitować je uśmiechem. W końcu świat jest jak kolorowy ptak – różnorodny, jedne rzeczy zaskakują bardziej, inne mniej. Jedni zobaczą bogactwo kolorowych piórek, inni kakofonię kolorów. Jeśli ma się odpowiednie podejście, to jest to piękne i ekscytujące. Jeśli ma się gorsze, to wtedy takie zaskoczenie nazywa się ksenofobią. Choć każdy z nas ma wbudowane pewne tryby i osadzony jest w kulturze, w której się wychował, to ważne, żeby nie oceniać odmiennych kultur z wyższością. Łatwo jest przyjąć europocentryczny punkt widzenia, który dominuje chociażby w edukacji, często w biznesie. Dopiero podejście do innej (od naszej) kultury z otwartym sercem, zmiana punktów widzenia, zdjęcie z oczu jedynego prawdziwego filtra i pozwalanie sobie na zakładanie różnych daje możliwość uczenia się, poszerzania horyzontów i cieszenia się podróżą. A po codzienną dawkę przygód zapraszamy na nasz Instagram lub Facebook!

Zobacz inne wpisy na blogu o Dominikanie:

Baw się dobrze razem z nami i obserwuj nas na socialach.

Podróże w Naturze

1 Komentarz do “Dominikana – ciekawostki. Co warto wiedzieć?”

A Ty co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *