Mini-przewodnik po Erice – miasteczku mgieł na Sycylii
Erice, Erice… To miasteczko bardzo nas przyciąga. Taniec mgieł. Cisza brukowanych uliczek. Pokryte gdzieniegdzie mchem domki z kamienia pamiętającego czasy antyczne. Wszechobecna atmosfera tajemnicy. Mityczność. Górski szczyt z widokiem na obłędną przyrodę.
Właśnie tego zaznasz w Erice, małym miasteczku gnieżdżącym się na szczycie góry, na którą wiedzie kręta i uwodząca zmysł wzroku trasa. Jeśli choć raz w życiu marzyły Ci się stairway to heaven, ten szlak jest idealny, prowadzi przez kłęby chmur! Po drodze zatrzymujesz się przy wapiennych skałach, gdzie zbierasz koper włoski. Robią tak miejscowi, możesz i Ty. Potem stajesz przy punkcie widokowym, z którego rozciąga się panorama na położone w dole Trapani. Jedziesz dalej. Mijają Cię samochody, na zakrętach Wasze lusterka dzieli czasem 5 cm. Podjeżdżasz pod górę i znów robisz mały przystanek, bo właśnie widzisz pasterza ze stadem krów. I słyszysz najpiękniejszą sycylijską melodię wygrywaną przez dzwoneczki na krowich szyjach… Prawdopodobnie tego doświadczysz sam_a, bo do Erice udaliśmy się kilka razy i zawsze stado spotykaliśmy – na innym pastwisku, ale wzdłuż drogi. Dobrze, że wypożyczyliśmy samochód! Bo inna opcja to już nie „schody”, tylko winda do nieba, czyli kolejka linowa Funivia di Erice (9€). Autostop do Erice też idzie złapać – z Via Cesarò w Trapani.
Poznaj Erice – atrakcje
Erice to niewielka mieścinka, ale niezwykle nastrojowa. Ma mityczne pochodzenie, bowiem w starożytności oddawano tu cześć wielu bóstwom, ale przede wszystkim bogini miłości – Afrodycie, Wenus, tutaj nazywanej Wenerą. Cała Sycylia do dziś obfituje w ślady tego kultu, bowiem wiele nazw ulic, basenów, kawiarni „szylduje” di Venere. Jedynymi śladami po antycznych świątyniach lub domostwach są kamienie, które wykorzystano do budowy niektórych budynków i drugorzędne zdobycze archeologiczne w Museo Cordici. Można za to podziwiać architekturę średniowieczną, w tym rzadki na barokowej Sycylii gotyk w kościele Chiesa Madre. Towarzyszy mu dzwonnica, którą wybudowali Aragończycy jako strażnicę wojskową.

Odkąd odwiedziliśmy Sycylię pierwszy raz, zakochaliśmy się w jej czarze. Wracamy tutaj nieustannie, zachwycając się jej targami pełnymi soczystych owoców, maleńkimi miasteczkami, otwartymi ludźmi, winnicami z niepowtarzalnym klimatem i restauracjami, których smaki nie dają o sobie zapomnieć. Mamy swoje ukochane szlaki hikingowe i plaże obmywane turkusową wodą. Wiemy też, że planowanie podróży po Sycylii może zająć dużo czasu. W ogóle nas to nie dziwi, bo to największa wyspa Morza Śródziemnego, a atrakcji jest tu tak wiele! A jeśli jeszcze goni Cię czas i masz dylematy, to może wydawać się, że ten wieczny research nie ma końca! Czy warto wypożyczyć samochód? Jakie atrakcje i miejsca są najciekawsze i jak to wszystko zmieścić w krótkiej podróży? Które noclegi są warte swojej ceny? Jak poczuć ducha Sycylii, a urlop wycisnąć niczym sycylijską cytrynkę? A może chcesz zwiedzić Sycylię szlakiem miejsc z serialu Biały Lotos (White Lotus)? Na ratunek przychodzą nasze konsultacje podróżnicze i spersonalizowane plany podróży po Sycylii. Odezwij się do nas na hej@podrozewnaturze.pl Chętnie pomożemy Ci tak, żeby jedynym Twoim zmartwieniem było wyrobienie się na samolot (lub prom, bo jest i taka opcja!) ?
Sycylia raz po raz znajdowała się pod czyimś panowaniem. Losy jej przynależności były burzliwe. I choć brzmi to jak z najtandetniejszych przewodników, w przypadku tej wyspy ma ogromne znaczenie, ponieważ wpłynęło to na charakter architektury, jej zróżnicowanie. Wielu też upatruje korzeni mafii właśnie w obcych rządach budujących kolosalną przepaść między sobą a Sycylijczykami, którzy w jakiś sposób musieli sobie radzić. A byli tu Fenicjanie, Grecy, Kartagińczycy, potem Rzymianie i Bizantyjczycy, Arabowie, Normanowie i Hiszpanie. Dopiero w 1861 r. Sycylia zrosła się we Włochy z innymi regionami, które zresztą podobnie funkcjonowały do tego czasu osobno.
W Erice trzeba pospacerować brukowanymi uliczkami, poczuć jego ducha. Zabytków wielu tu nie ma, przede wszystkim atmosfera i rozciągające się stąd widoki sprawiają, że Erice zapada w pamięć. To królestwo mgieł. Niekiedy mgieł tańczących, wyglądających jakby zamiatały kostkę brukową, innym razem gwałtowniejszych, przypominających duchy wprost z ekranizacji Harry’ego Pottera. Tak, w Erice jest coś potterowskiego. To nie tylko kłębiące się tu mgły i chmury, ale też kamienne budyneczki porośnięte mchem i bluszczem, co w pochmurnym wydaniu miasta wygląda bardziej brytyjsko niż sycylijsko.

Erice ma też coś toskańskiego – widok na pola rozciągające się u stóp wzgórza.

Z innego punktu widokowego wrażenia są już zdecydowanie sycylijskie – krajobraz to zatoka, zielone wzgórza i saliny.
Najwspanialsze pejzaże roztaczają się z ogrodu Giardino del Balio. Widać stąd znany z pocztówek, uroczy zameczek Torretta Pepoli. A obok mieści się Castello de Venere. Ulokowane są one na gruzach dawnego akropolu.

Lokalne, sycylijskie przysmaki z Erice
Także w kuchni możemy natknąć się na wpływ obcego panowania. Arabowie wymyślili wiele sycylijskich deserów, a Sycylia słodyczami stoi! To oni wprowadzili tu marcepan czy migdały. I tak powinniśmy w Erice spróbować dolci ericini, ciasteczek z migdałów i marcepanu. W przeszłości ich produkcja była zastrzeżona dla wychowanic miejscowego klasztoru, obecnie można ich spróbować w słynnej już cukierni pani Marii Grammatico, która recepturę oraz umiejętności wywiodła właśnie od zakonnic.
Ceny w cukierni nie są zabójcze, akurat słodycze to jedna z tańszych przyjemności na Sycylii. Przeciętny koszt to 1,5 – 3 € za sztukę różnych delicji. W La Pasticceria Maria Grammatico można spróbować też innych marcepanowych specjałów – frutta alla Martorana, które mają kształt i kolor małych owoców lub warzyw. Ich receptura również pochodzi od zakonnic (tyle że palermiańskich) i są one popularne w całej północnej części wyspy. Kolejnym delikatesem, jaki zawdzięczamy Arabom to cassata, w biszkopcie zawiera się popularna na Sycylii owcza ricotta, tłuczone migdały i kandyzowane owoce. Bardzo słodkie. Kolory wyglądają sztucznie, ale skład oprócz używania margaryny a nie masła jest bez zarzutu. Nazwa ostatniego przysmaku pochodzi od arabskiego quasat, co oznacza miskę, w której smakołyk przyrządzano.
Adres: Via Vittorio Emanuele 14
Praktyczne rady – wycieczka do Erice
1. Erice odwiedzaliśmy zarówno, gdy było tam pochmurno, jak i w słoneczny bezmglisty dzień. Zdecydowanie polecamy pochmurną opcję, bo tylko wtedy poobcujecie z mgłami, miasteczko zyskuje wówczas na klimacie!
W Trapani może być słoneczna pogoda, a w Erice przeciwnie. By ocenić czy spotkacie mgły, spójrzcie z Trapani na wzgórze na którym ulokowane jest miasteczko i zobaczcie czy kumulują się nad nim chmury. Jeśli tak – tajemnicza atmosfera gwarantowana!
Czy nie przysłoni to widoków ze szczytu? Nie, o ile dzień nie jest pochmurny także w Trapani 🙂 Na pewno zastaniesz moment, gdy wiatr przegna mgły i chmury.
2. Ubierz się ciepło! Koniecznie zabierz sweter lub kurtkę, bo podczas gdy u stóp wzgórza jest 30°C, na szczycie może być 10°C i porywisty wiatr. Rada dotyczy całej podróży na górzystą Sycylię, chyba że cały czas zamierzasz spędzić na plaży 😉
3. By na spokojnie zwiedzić Erice, wystarczą 3-4 h.
4. Czas podróży kolejką górską to 10 min. Koszt 9€.
5. Czas podróży samochodem: 25 – 40 min, mimo że to tylko 8 km, ale jednak droga jest kręta i pod górę (751 m). My samochód wynajęliśmy w lokalnej firmie – EasyTrapani by Gianni Grillo, jesteśmy bardzo zadowoleni, piszemy o tym tutaj. Auto na Sycylii to konieczność, jeśli chcesz zobaczyć najciekawsze miejsca na wyspie. Za parking dla samochodów zapłacisz niedużo.
Do Erice moglibyśmy wracać i wracać. Dlatego odwiedziliśmy je kilka razy 😉 Poza sezonem nie ma tu wielu turystów, miasteczko ma wyjątkowy klimat. Taniec mgieł, osłodzenie dnia lokalnymi specjałami, niesamowite krajobrazy i miejsca pozwalające na kontemplację w ciszy.

Więcej informacji o Sycylii przeczytasz na naszym blogu tutaj.
Jeśli treści na naszym blogu są dla Ciebie pomocne lub oszczędziły Ci czasu albo pieniędzy, będzie nam szalenie miło, jeśli postawisz nam kawę. Dla nas to znak, że to, co robimy ma sens i czas szykować kubek kawy (lub herbaty), żeby stworzyć kolejny wpis, który ułatwi Ci podróże! Dzicy Podróżnicy – za każdą kawę – dziękujemy.


















Cudowne zdjęcia, dużo informacji, świetne rady praktyczne. Chce się jechać i samemu poganiać krowy 😉
Przyznam się szczerze, że najpierw jakieś 15 minut gapiłam się na zdjęcia! Wspaniałe!!! Chciałabym się tam przenieść. Magiczne i cudowne pełne uroku miejsca! 🙂
a jak z rowerami? są warunki, jakieś wypożyczalnie?
Tak, jest sporo opcji wypożyczalni rowerów, m.in. w firmie w której my na Sycylii wypożyczaliśmy samochód – EasyTrapani. Jak wygooglujesz to też sporo opcji wyskakuje 🙂 Warunki – są! Widzieliśmy mnóstwo wprawionych kolarzy, którzy wjeżdżali krętymi drogami na ten ponad 700 m szczyt. Jeśli dla Ciebie takie szczyty to nie problem, to śmiało można i rowerem! Dla nas np. te góry to jednak byłoby chyba wyzwanie… nie próbowaliśmy kolarstwa w takich górzystych warunkach, ale kolarze, których mijaliśmy z frajdą pokonywali trasę.
Ach Erice! My mieliśmy szczęście i na początku października tak ładną pogodę, że spokojnie chodziłam w sandałach i letniej sukience. A w cukierni Marii Grammatico polecam genovesi- jeszcze gorące to czysta rozkosz dla podniebienia!
Ale super! Ta cukiernia jest rewelacyjna! Genovesi nie próbowaliśmy, ale to wygląda pysznie, a jesli na ciepło to już w ogóle! Bierzesz 2 smakołyki i już jesteś zasłodzony 😀 Ale na pewno tam wrócimy 🙂 A październik to całkiem dobra pora na Sycylię właśnie! I nawet morze jeszcze nagrzane po lecie 🙂
Genovesi mają też tę zaletę, że nie są AŻ tak słodkie jak inne sycylijskie słodycze, więc można ich zjeść więcej 😉
Ciasteczka z migdałów i marcepanu… ktoś tu chyba nie wie, czym jest marcepan