Wulkany od zawsze fascynowały ludzkość i były inspiracją do tworzenia legend. W Kostaryce, która liczy sobie ich kilkadziesiąt, z czego 6 jest nadal aktywna, nie mogło być inaczej. Na północy kraju w pobliżu siebie pną się w górę: liczący 1916 m n.p.m. aktywny Rincón de la Vieja i mierzący 2028 m n.p.m. uśpiony Miravalles. Ponieważ od oceanu dzieli je jedynie 50 km raczej płaskiego terenu, to stając u ich podnóży widzimy budzącą respekt ponad półtorakilometrową górę. To właśnie je odwiedziliśmy, wracając z gorącego wybrzeża Pacyfiku.  

Wulkan Rincón de la Vieja (Kostaryka)

Istnieje legenda o księżniczce, córce wodza plemienia, która zakochała się w księciu, synu wodza wrogiego plemienia. Ojciec księżniczki nie akceptował tej miłości i zepchnął jej ukochanego do krateru wulkanu. Nieszczęśnica została samotniczką, do końca życia mieszkając na zboczu wulkanu. Nauczyła się tworzyć naturalne lekarstwa i rozwinęła moc uzdrowicielki. Z czasem ludzie zaczęli udawać się do niej po zdrowie, na wulkan do „zakątka staruchy” i tak oto sam wulkan zyskał imię Rincón de la Vieja.  

Tak jak legenda, wciąż żywy jest sam Rincón de la Vieja, który ostatnią erupcję miał w 2017 2024 roku. Zaś wcześniej, gdy był jeszcze bardziej aktywny, służył jako naturalna latarnia morska dla statków na Pacyfiku. Nieźle, co? Obecnie na zboczu wulkanu znajduje się park narodowy, ukazujący odwiedzającym aktywność wulkaniczną. Wejścia są dwa: Las Pailas Ranger Station i Santa María Ranger Station i od ich nazw wyróżnia się dwie części parku. Pomimo że mają ze sobą bezpośrednie piesze połączenie, jego przejście zajmuje około 3 godzin leśnym szlakiem w jedną stronę. Jeśli chcecie zobaczyć obie, to rekomendujemy zwiedzenie najpierw jednej części, następnie transport samochodem i poświęcenie więcej czasu na drugą część.

Bilety wstępu i cena – park Rincon de la Vieja

Do obu części parku Rincon de la Vieja można wejść na jednym bilecie wstępu, który kosztuje 15 USD. Zapamiętać należy jeszcze dwie informacje: w poniedziałki jest zamknięte, a w pozostałe dni warto być na miejscu możliwie wcześnie. Podobnie jak w innych parkach narodowych, Kostaryka dba o to, żeby turyści nie zadeptywali przyrody i nie tłoczyli się na szlakach, więc obowiązują limity zwiedzających. Jeśli się nie załapiesz, to będzie trzeba poczekać kilkadziesiąt minut, aż ktoś wyjdzie, żebyś Ty mógł wejść.

Kostaryka wycieczki mapa najciekawsze atrakcje przewodnik najpiekniejsze miejsca

 

Sektor Santa María w Rincon de la Vieja

My zaczęliśmy od wejścia Santa María, do którego dojazd jest umiarkowanie trudny. Samochód 4×4 zdecydowanie ułatwia sprawę. Po zostawieniu pojazdu na parkingu udaliśmy się do domku strażników, żeby kupić bilet i zamienić kilka słów o szlakach. Głównymi atrakcjami tej części parku są półdziki szlak z aktywnością wulkaniczną i leśne baseny gorących źródeł.

Jak dowiedzieliśmy się od strażnika, kilka dni przed naszym przyjazdem została podjęta decyzja o nieodwracalnej likwidacji gorących basenów! Powodem była smutna historia jednego z turystów, który zaraził się tam rzadką bakterią, w wyniku czego zmarł. Szansa złapania tej bakterii była bardzo mała, zwłaszcza przy zalecanym nie zanurzaniu w wodzie twarzy, jednak władze parku uznały, że nie mogą pozwolić sobie na ponoszenie takiego ryzyka i zaplanowały wyburzanie basenów. Szkoda, te baseny były głównym magnesem, który skusił nas do zawitania w tym parku. Ale z bezpieczeństwem nie ma dyskusji, dobrze, że po takich wypadkach takie strefy są wyłączane z użytku.

Fumarole w sekcji Santa Maria

Wybraliśmy się więc na spacer lasem w poszukiwaniu fumaroli, czyli miejsc aktywności wulkanicznej w postaci dymu wydostającego się z pęknięć w skałach, bulgoczących gazów w gotującej się wodzie i gorących błot. Bardzo przyjemny szlak gwarantuje większość tych zjawisk. Nie w takiej skali jak w Las Pailas, ale za to nie ma tu ani grama komercji, aktywność wulkaniczna jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wszędzie da się wejść, sam decydujesz, jak długo wdychasz siarkę objawiającą się potężnym zapachem jajek na twardo. Jest to bez wątpienia gwóźdź programu po stronie Santa María, ale w obliczu wyburzenia basenów uważamy, że tę część można sobie odpuścić. Tym bardziej, że więcej wyziewów zobaczycie i poczujecie w części Las Pailas.

rincon de la vieja

 

Sektor Las Pailas w Rincon de la Vieja

Z kolei Las Pailas to opcja dla nieposiadających terenowego samochodu, lubiących zadbane szlaki i zorganizowane atrakcje turystyczne. Z wygodnego parkingu przechodzi się do nowego budynku i po przekroczeniu bramki rozpoczyna się spacer ekstremalnie zadbanym i wygrodzonym szlakiem. Duch komercji unosi się tu równie silnie co siarkowe opary. Spacer ma swoje plusy. Szlak, stacja po stacji prowadzi do miejsc o najobfitszej aktywności wulkanicznej. Są mocno kopcące fumarole, które dają ciekawy efekt zadymienia między drzewami. Są duże, gotujące się baseny błotne, jest w końcu sporo interesujących kamieni pokrytych intensywnie żółtym nalotem (pomagają zrozumieć genezę nazwy północnoamerykańskiego Yellow Stone). Nie skręcisz tu kostki, ani nie zgubisz drogi i do Ciebie należy ocena czy to zaleta.

kostaryka rincon de la vieja

 

kostaryka rincon de la vieja

 

rincon de la vieja

 

rincon de la vieja kostaryka

 

park rincon de la vieja kostaryka

 

park narodowy rincon de la vieja

 

Park Narodowy Rincon de la Vieja – czy warto?

W naszym dwuosobowym teamie mamy podzielone opinie co do tego, który szlak jest fajniejszy. Michał docenił dzikość i autentyczność mniejszych, ale nie odgrodzonych barierką fumaroli w części Santa María. Z kolei w Las Pailas efektowną aktywność wulkaniczną psuła mu trochę nadmierna dbałość o uporządkowanie szlaków, przeszkadzało wybetonowanie i skrupulatne wygrodzenie każdej wulkanicznej atrakcji. Zdaniem Ani Santa María to dość zwykły las z drobną, nie robiącą większego wrażenia aktywnością wulkaniczną. Potwierdza, że część Las Pailas zawodzi komercją i dopieszczeniem, co jest ważniejsze w hotelach czy muzeach, ale nie na łonie natury. Jednak uznaje ten szlak za najbardziej wulkaniczne doświadczenie podczas wyjazdu do Kostaryki. Dowód? Śmierdziało jajem.

Chociaż wulkanów jest tu mnóstwo, w końcu Kostaryka leży w obrębie Pacyficznego Pierścienia Ognia, to wspinaczki na szczyty wulkanów są zwykle zabronione i bliższy kontakt z nimi jest dość ograniczony. Nie to, co chociażby na Etnie na Sycylii czy na wulkanicznej Islandii. W Kostaryce raczej pochodzicie po niższych zboczach i będziecie podziwiać wulkaniczną przyrodę z dołu, a nie z góry. Chociaż w naszym mapo-przewodniku po Kostaryce znajdziecie też szlaki, które pozwalają wejść wyżej i nieco zbliżyć się do wulkanicznych stożków. Podsumowując, Rincon de la Vieja wyobrażaliśmy sobie inaczej. Spodziewaliśmy się dziczy i że będzie to jeden z mocniejszych punktów podróży. Tak się nie stało i uważamy, że ten park narodowy można sobie odpuścić.

Alternatywy dla Rincon de la Vieja

Możemy Wam powiedzieć, że w naszych planach podróży, które dla Was tworzymy, nie rekomendujemy parku Rincon de la Vieja (chyba że ktoś jest geologiem lub wulkanologiem☺), bo na szczęście znamy o wiele fajniejsze i bardziej magiczne wędrówki przy wulkanach. Spragnionym wulkanów i porządniejszego trekkingu polecamy przede wszystkim okolice wulkanu Arenal i trudny szlak na wygasły wulkan Cerro Chato. Nie będzie tam wyziewów, ale jedna z najpiękniejszych dżungli, jaką widzieliśmy w Kostaryce, bardzo wymagający szlak i jezioro w kraterze, w którym można pływać. Ale pięknych szlaków wulkanicznych jest jeszcze więcej. Nie chcemy ich zadeptać, więc dzielimy się nimi tylko, jeśli projektujemy dla Was podróż.

Wulkan Miravalles – Kostaryka

Miravalles dosłownie znaczy „patrzący na doliny”, a my z dolin patrzyliśmy na niego. Wspaniały wulkan, z dołu (obok Arenal) najładniejszy, jaki widzieliśmy w Kostaryce. Również aktywny, kuszący zjawiskami wulkanicznymi i rozsianymi w okolicy hotelowymi kąpieliskami, którym ogrzewa wodę. Wokół jego zboczy znajduje się lokalne centrum mleczarstwa. Dzięki temu nasz nocleg Paraiso Volcano Lodge częstował do śniadania świeżutkim krowim serem, dość rzadkim przysmakiem w Ameryce Środkowej. Jeśli jesteśmy przy noclegu, to domek, w którym wtedy spaliśmy miał bezpośredni widok na Miravalles. Czyniło go to dobrym zarówno jako baza wypadowa na Rincón de la Vieja, jak i miejsce do relaksu, gdy pogoda była gorsza.

Na razie na wulkanie Miravalles nie ma oficjalnych szlaków ani parku narodowego na jego terenie. Od lokalnych mieszkańców wiemy jednak, że władze planują założenie tam parku i budowę regularnych szlaków trekkingowych. Jeśli tylko takie się pojawią, polecamy Wam przyjazd w te rejony. Choć Park Narodowy Rincon de la Vieja nie skradł nam serc, to już bliskie mu okolice, owszem. Szczególnie te przy wulkanie Miravalles. Oczarowały nas swoją zielenią, wiejską sielanką i wzniesieniami.

wulkan miravalles

 

wulkan miravalles

 

wulkan miravalles

 

wulkan miravalles wygasły
okolice rincon de la vieja
Restauracja w okolicy Rincon de la Vieja

Na koniec musimy też wspomnieć jedną z lepszych restauracji typu soda, w jakiej jedliśmy w tej okolicy. To Soda Al Natural w miasteczku Guayabo prowadzona przez dwie fantastyczne kobiety. Jeśli spędzisz cały dzień na wulkanie, to będzie smakowało podwójnie! Aktualizacja: niestety soda jest zamknięta na stałe (efekt pandemii). 

Tak, wiemy, że organizowanie podróży po Kostaryce jest trudniejsze niż po wielu innych krajach. A jeśli jeszcze goni Cię czas i masz dylematy, to może wydawać się, że ten wieczny research nie ma końca! Czy warto wypożyczyć samochód? Jeśli tak, to jaki? A w ogóle, co oznaczają te wszystkie rodzaje ubezpieczeń w wypożyczalniach i które z nich wybrać? Noclegi potrafią być bardzo drogie, ale które są warte swojej ceny? Jakie atrakcje oraz parki narodowe są najciekawsze i jak to wszystko zmieścić w krótkim urlopie? Którym firmom organizującym wycieczki i lokalnym przewodnikom zaufać? Z kim na nocne safari, gdzie na zipline przez dżunglę? Na ratunek przychodzą nasze konsultacje podróżnicze i spersonalizowane plany podróży po Kostaryce. Odezwij się do nas na hej@podrozewnaturze.pl Chętnie pomożemy Ci tak, żeby jedynym Twoim zmartwieniem było wyrobienie się na samolot.

Więcej podróżniczych inspiracji z Kostaryki i innych miejsc na świecie znajdziesz na naszych kanałach.

Przydały Ci się te informacje? Może udało się uratować jeden dzień urlopu i teraz zamiast do Rincon, możesz pojechać w inne, jeszcze lepsze miejsce? Jeśli czujesz, że pomogliśmy i że warto tworzyć darmowe treści w czasach, gdy króluje AI, możesz wesprzeć nasz blog. Kawa nie raz towarzyszy nam w tworzeniu treści, a ta kostarykańska jest naprawdę jakościowa!

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Kostaryka Podróże w Naturze

A Ty co o tym myślisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *